~Leaf~
Dyrektorka powiedziała, że można się rozejść. Wszyscy zaczęli powoli wracać do swoich zajęć. Spojrzałam smutno przed siebie. U nas, w lesie, nie istniało coś takiego jak szkoła. Owszem wszyscy uczyliśmy się podstaw, ale czułam, że nie poradzę sobie z normalnym tokiem nauczania. Dotarło to do mnie dopiero teraz, gdy rozpoczął się rok szkolny. Wbiłam smutny wzrok w ziemię. Nawet nie zauważyłam, kiedy ktoś usiadł obok mnie.-wszytko Okey ?
- Tak. -Skłamałam i uśmiechnęłam się sztucznie.
-przeciez widze że nie -poglaskał mnie po policzku i popatrzył mi w oczy
- Boję cię. -Powiedziałam cichutko.
-ej już spokojnie - przytulił mnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz